Kiedy polski papież przyjeżdżał do Polski też działy się cuda




Fot. TT @antoniospadaro

Łzy, ślub w samolocie i… brykający koń! Od kilku dni Franciszek pielgrzymuje po krajach Ameryki Południowej. Tym razem odwiedza Chile i Peru. Dzieją się tam rzeczy niesłychane…

Można powiedzieć, że Ameryka Południowa to rodzinne strony Franciszka. Papież jest przecież latynosem i pochodzi z Argentyny, której zresztą, jako papież jeszcze nie odwiedził. Zanim konklawe wybrało go na głowę Kościoła, Jorge Mario Borgoglio był arcybiskupem w stolicy Argentyny, Buenos Aires.

Od czasów Jana Pawła II jest taki niepisany zwyczaj, że kraj do którego przyjeżdża Ojciec Święty wystawia na powitanie papieskiego samolotu honorową eskortę wojskowych myśliwców od granic danego kraju. Zwyczaj ten wprowadzili Polacy po odzyskaniu dzięki polskiemu papieżowi suwerenności w 1989 roku! Wygląda to tak…

Niezwykłe rzeczy podczas tej pielgrzymki zaczęły się już na pokładzie samolotu. Kiedy tylko papieska maszyna wylądowała, świat natychmiast obiegła informacja, że podczas lotu Franciszek pobłogosławił w powietrzu małżeństwo stewardessy i stewarda. Wiadomość pochodziła od dziennikarzy z tzw. volo papale, którzy podróżują razem z papieżem.

Ceremonia nie była wcześniej planowana – doszło do niej całkowicie spontanicznie. Paola i Carlos od 2010 roku są razem. Mają nawet dwójkę dzieci. Wcześniej jednak mieli tylko ślub cywilny. Nie mogli wziąć kościelnego, bo kościół, w którym chcieli się pobrać zawalił się na skutek trzęsienia ziemi.

W trakcie lotu poprosili papieża o błogosławieństwo. Franciszek zapytał tylko, czy są po ślubie? Opowiedzieli mu więc swoją historię. Papież natychmiast się zgodził pobłogosławić ich związek! Na świadków zostali wyznaczeni dyrektor linii lotniczych, którymi podróżował papież oraz ksiądz odpowiedzialny za organizację papieskich podróży.

Para zaraz po ceremonii poszła do części samolotu, gdzie lecieli dziennikarze i opowiedziała o swoim wyjątkowym ślubie.

Z kolei rzecznik Watykanu oświadczył, że zawarte w ten sposób małżeństwo jest ważne. Odpowiednie świadectwo ślubu zostało wystawione od razu odręcznie.

Na tym nie koniec niezwykłych rzeczy. Wcześniej, w Santiago, papież płakał podczas spotkania z ofiarami wykorzystania seksualnego przez duchownych.

Przed wylotem do Peru Franciszek po raz kolejny zadziwił z kolei cały świat. Podczas przejazdu papamobile z konia spadła jedna z policjantek z eskorty. Papież natychmiast nakazał zatrzymać kolumnę i sam ruszył na pomoc. Wyglądało groźnie…

Ojciec Święty został przy policjantce do przyjazdu karetki. Na szczęście nic poważnego jej się nie stało.

A co sam Franciszek o tej pielgrzymce? Podobno osobiście prowadzi swoje konto na Twitterze i dopiero później jego wpisy są tłumaczone na inne języki.